WYGRANA Z DĄBROWĄ, CHOROBAMI I ABSENCJAMI
Dodane przez michben dnia 12/21/2010
Jeszcze wczoraj zastanawialiśmy sie z trenerem Eugeniuszem Smolichą czy czasem nie odwołać spotkania. Wciąż brakuje w składzie Djamela i Antosia, choroby dorwały Mateusza Pawlika, Partyka Bińkowskiego i paru innych. przy okazji mamy nadzieję, że Krzysztof Stenkała, który utracił wczoraj przytomność szybko powróci do zdrowia i treningów. Wracając do tematu, coach zdecydował, że nie ma co odwlekać - trzeba grać i zaufać tym zawodnikom, którzy pokażą się na zbiórce. Decyzja okazała się słuszna, nasi wygrali 70-57 prowadząc przez całe spotkanie. Najwięcej punktów tradycyjnie zdobyli: Mateusz Pawlik (19), Tomasz Smolicha (17), Drost Łukasz (14) i Tomasz Wistuba (14), wśród przeciwników wyróżniał się Marcin Piechowicz (15) oraz Marcin Wójcik (13)....

Rozszerzona zawartość newsa
Zaczęło się od akcji Tomka Wistuby i celnych trójek Drosta i Tomka Smolichy i Kosty. Celne rzuty z dystansu i dość solidna obrona pozwoliły nam wyjść na 10cio punktowe prowadzenie w pierwszej części. W kolejnej kwarcie dobrze zaczął Wiśniewski i Lewicki wśród gości. Wydawało się, że ekipa z Zagłebia dojdzie nas, ale dzięki 2 celnym trójkom Tomka Smolichy i dobrym penetracjom Borysa Balona dalej zachowaliśmy dystans. Milym akcentem dla oka zakończył Pawlik trafiając trójeczkę równo z syreną ustalając wynik na 39 - 23. Na tak niski wynik na pewno miała wpływ ilość strat popełnianych przez oba zespoły. Straty te jednak nie były spowodowane jakąś szalenie agresywna obroną, zawodnicy po prostu podejmowali co najmniej dziwne decyzję, co chwilę można było zobaczyć na twarzach trenera Smolichy oraz szkoleniowca z Dąbrowy - Michała Dukowicza zażenowanie.
W trzeciej kwarcie nieco obudził się Marcin Piechowicz dodatkowo obrona strefowa postawiona przez zespół z Zagłębia sprawiała nam sporo problemów. Przeciwnicy zeszli do 10 punktów w tej części. Dodatkowo wymusili 4 faul Mateusza Pawlika oraz Tomka Wistuby. W ostaniej ćwiartce przeciwnicy zeszli najbliżej chyba do 6 punktów, ale w tym momencie nareszcie został uruchomiony Łukasz Drost, który zdobył 11 ze swoich 14 punktów właśnie w tej kwarcie. Wejścia na kosz, rzuty z wyskoku w okolicach trumny to to co Droździk robi najlepiej i dobrze, że przypomniał sobie o tym w najważniejszym momencie szczególnie, że na boisku nie było już Kosty, który ostatnio ma problemy z przewinieniami.
W drugim meczu Pogoń Ruda Śląska ambitnie grała z AZS AWF, ale ostatecznie zespół z Katowic był lepszy.

UKS:Jacaszek 0, Wistuba14, Bińkowski 0, Drost 14, Balon 4, Pawlik 19, Kalinowski 0, Bujoczek 2, Polonek 0, Smolicha 17, Kowalski 0, Musiał 0

D.G.: Wójcik 13, Wiśniewski 3, Smagała 4, rak 0, Lewicki 10, Piechowicz 15, Duszyński 3, Wiśniewski 9