MECZE LISTOPADOWE MŁODZIKÓW STARSZYCH
Dodane przez michben dnia 11/30/2012
Nasi młodzicy starsi obecnie maja okazje zmierzyć się z najlepszymi ekipami w kraju z rocznika `99. Są to niezwykle ważne doświadczenia. Dodam, że wielu z naszych chłopaków rozpoczęło swoją karierę dopiero od września.

W listopadzie odnieśliśmy trzy pewne zwyciestwa i jedno po walce. Mamy co prawda zaległy mecz z najlepszą drużyną na Śląsku (Dąbrowa Górnicza). W newsie opis spotkań wraz ze statystykami...
Rozszerzona zawartość newsa
5.11.2012. „Piorunujący początek”

MCKiS Jaworzno – UKS 27 K-ce 23-70 (2-32, 7-15, 10-11, 4-12)

UKS 27: Sowa 22, Ściegienny 14, Kolek 11, Walczak 8, Tomczak 4, Bednarzak 4, Kudłacik 3, Korus 2, Sielanko 2, Woźny, Zielonka, Kuliński;

MCKiS: Radziszewski 9;

Przeciwnik z Jaworzna jest najniżej notowaną drużyną w lidze. Potwierdził to obraz gry z pierwszej kwarty. Bardzo mocne krycie na całym boisku UKS-u wymusiło wiele przechwytów zamienianych na łatwe punkty z pod kosza. Punktowali niemal wszyscy zawodnicy przebywający w tym okresie na boisku. Druga kwarta okazała się mniej skuteczna głownie ze względu na mniej agresywną obronę i kilka pomyłek pod koszem gospodarzy. Dzięki wysoko wygranej pierwszej połowie druga stała się czasem rezerwowych i zawodników którzy do tej pory grali w meczach ligowych mniej. Był to również czas próbowania nowych systemów gry w innych niż zazwyczaj ustawieniach personalnych. Stad wynik drugiej połowy mniej okazały. Brawa dla wszystkich za pierwsza połowę. Druga z pewnością przyniosła wiele nowych doświadczeń zawodnikom i trenerowi.



12.11.2012. „Przebudzenie podkoszowych”

UKS 27 K-ce – KS Niwa Oświęcim 82 – 45 (25-15, 17-6, 12-12, 28-12)


UKS 27: Kolek 20, Sowa 16, Burkot 10, Ściegienny 10, Kuliński 7, Skrzydło 6, Skarżyński 5, Zielonka 4, Drzewiecki 2, Tomczak 2, Woźny, Bednarzak;

Niwa: Rochowiak 9, Kapcia 8;

To był kolejny mecz przeciw drużynie z dolnych rejonów tabeli. Zwycięstwo gospodarzy( podrażnionych 45 min. spóźnieniem gości) nawet przez moment nie było zagrożone. Kolejny raz trójka liderów w osobach Sowy, Kolka i Ściegiennego potwierdziła swoje umiejętności. Cieszy również pierwszy tak dobry mecz zawodników podkoszowych czyli Burkota i Kulińskiego. Oprócz zdobytych punktów dołożyli wiele zbiórek, dobrą obronę na całym boisku i pomoc przy zatrzymywaniu penetracji obwodowych. Brawo! Liczymy na kolejne przynajmniej tak dobre a nawet lepsze mecz w ich wykonaniu! Czekamy również aby pozostali zawodnicy mocniej włączyli się w zdobycz punktową drużyny.










19.11.2012. „ Pierwsza kwarta ustala przebieg zawodów”

UKS 27 K-ce – MUKK Pszczyna 88-69 (42-8, 10-19, 23-20, 13-22)


UKS 27: Sowa 33, Kolek 22, Ściegienny 13, Skrzydło 8, Korus 6, Burkot 4, Kuliński 2, Drzewiecki, Kudłacik, Sielanko, Walczak, Zielonka;

MUKK: Wyrobek 28, Danielczyk 18;

Bardzo mocna obrona, często na pograniczu faulu, zdeprymowała gości do tego stopnia że gospodarze zagrali najlepszą ofensywnie kwartę w całej pierwszej rundzie rozgrywek. Potężne ciosy zadawali Jacek Sowa i Krystian Kolek którzy w pierwszej kwarcie zdobyli odpowiednio 22 i 16 punktów! Wynik po pierwszych dziesięciu minutach praktycznie rozstrzygnął losy całego meczu. Do tego trener z Pszczyny wyraźnie nie chciał się pogodzić z takim przebiegiem meczu co chwilę komentując boiskowe zdarzenia. Sędziowie spotkania nie czekali długo i po dwóch przewinieniach technicznych odesłali go zaraz na początku drugiej kwarty na trybuny. Co ciekawe drużyna gości bez swojego trenera na ławce zaczęła grac lepiej i systematycznie odrabiać potężne straty. Zwłaszcza druga i czwarta kwarta były udane w wykonaniu przyjezdnych. W drugiej połowie zespół UKS wydaje się być mniej skoncentrowany. Przy zmianie systemu gry, w porównaniu do pierwszej połowy, przegrywa tą część meczu utrzymując jednak wcześniej wypracowaną przewagę. Zwycięstwo nie podlegające dyskusji. Martwią jednak długie okresy obniżonej koncentracji a przez to słabsze fragmenty gry w drugiej i czwartej kwarcie.

26.11.2012 „Ważne zwycięstwo na trudnym terenie-nieudana pogoń Pogoni”

KS Pogoń Ruda Śląska – UKS 27 K-ce 69-78(6-21,27-18,20-18,16-21)


UKS: Sowa 23, Skrzydło 12, Kolek 11, Ściegienny 9, Kudłacik 7, Korus 4, Burkot 4, Stasica 4, Lebieżyński 2, Kuliński 2 oraz Sielanko, Tomczak.
Pogoń: Heliński 19, Nowak 15, Kozłowski 15.

Mecz wzlotów i upadków szczęśliwie udało się wygrać kolejny raz dzięki zachowaniu zimnej krwi w końcówce spotkania!
W pierwszej kwarcie obrona na całym boisku kompletnie zawodzi bo po niecałych trzech minutach UKS ma już na koncie 4 faule zespołowe. Jednak skład dowodzony przez Jacka Sowę pierwszy raz w sezonie zaczyna świetnie bronić pod własnym koszem! Presja na siódmym metrze od kosza na zawodnika z piłką, pomoc zawodników nie kryjących gracza z piłką i wreszcie głośna komunikacja powoduje że gospodarze są zagubieni i zdecydowanie przegrywają. Dobrze wyglądała również zespołowa gra w ataku pozycyjnym. Druga kwarta to kontynuacja świetnej gry UKS-u i uzyskanie najwyższej przewagi w meczu sięgającej dwudziestu dwóch punktów. Jednak w połowie kwarty coś się zacina w dobrze funkcjonującej maszynie z Katowic i Pogoń zaczyna odrabiać straty. Pomagają w tym sami zawodnicy UKS. Niepotrzebne rzuty za trzy punkty z nieprzygotowanych pozycji Ściegiennego, straty całej drużyny( również miedzy innymi Ściegiennego) i w końcu przewinienie techniczne dla Kulińskiego tylko napędzają gospodarzy do lepszej gry. Nie pomaga wejście Sielanki ale na szczęście dobiega końca czas drugiej kwarty i schodzimy na przerwę z przewagą sześciu punktów. W drugiej połowie gospodarze dalej walczą i systematycznie odrabiają straty. Gracze UKS również nie odpuszczają i gra w trzeciej kwarcie toczy się na zasadzie kosz za kosz z lekką przewagą Pogoni. Widać że to mecz drużyn sąsiadujących w tabeli. W ostatniej odsłonie miejscowi najpierw doprowadzają do remisu by za moment przełamać UKS i wyjść na pierwsze minimalne prowadzenie. Kiedy wydaje się że UKS nie wywiezie kompletu punktów z Rudy Śląskiej budzi się potencjał Kuby Ściegiennego który po bardzo słabych trzydziestu pięciu minutach w samej końcówce zdobywa sześć bardzo ważnych punktów i w duecie z Adrianem Skrzydło( 4pkt) przywracają prowadzenie drużyny z Katowic. Osobistymi dobija gospodarzy Sowa który mądrze prowadził grę w końcówce meczu.
Cieszy cenne zwycięstwo ale martwią różnice w jakości gry na przestrzeni całego meczu-świetna pierwsza kwarta i bardzo słaba druga połowa drugiej kwarty. Kolejny raz wyraźnie przegrana druga kwarta martwi. W meczach z czołówką tabeli spowoduje to straty nie do odrobienia.