DERBY DLA NAS! ZWYCIESTWO KADETÓW.
Dodane przez michben dnia 11/23/2012
Kadeci podniesli sie po zeszłotygodniowej porazce i pokonali lokalnego rywala AZS Katowice. Co prawda do połowy mecz był zacięty, niemniej po zmianach stron to juz my dyktowalismy warunki na boisku. Trener Jacek Wróblewski mógł w ostatnich minutach oszczędzić chłopaków z wyjsciowego składu, gdyz czeka ich kolejny mecz w kategorii junior w piątek (bedzie to 3 dzień z rzedu z meczem dla niektórych - brawa za zaangażowanie). W newsie statystyki oraz opis meczu...
Rozszerzona zawartość newsa
UKS 27 Katowice - KŚ AZS Katowice 70-45 (14-7, 13-18, 20-5, 23-25)


UKS 27: Jureczko 20, Kuta 12, Gorgoń 12, Kopeć 9, Puszek - Turek 7, Perdek 4, Matras 4, Majewski 2, Walerus, Pinkawa, Dziki;


AZS: Palacz 17, Kapłon 6, Dobosz 5, Małochleb, Pawełczyk - Dygas 8, Loth 5, Firak 2, Struzik 2, Mańtok;

Dzisiejszy mecz miał dodatkowy smaczek, gdyż było to spotkanie derbowe. Dodatkowo nasi chłopcy chcieli zmazać plamę po zeszłotygodniowej porażce w Żorach i zwycięstwem uczcić pierwsze spotkanie we własnej hali w drugim etapie rozgrywek. Wszystkie cele zostały osiągnięte, ale sukces ten rodził się w bólach. Od samego początku obu drużynom bardzo ciężko szło zdobywanie punktów. O ile w naszym zespole solidnie funkcjonowała defensywa to atak był bardzo kiepski. Nieskuteczni byli Jureczko i Kuta i tylko dzięki akcjom Krzyśka Gorgonia, który zdobył w pierwszej kwarcie 8 punktów, wynik był korzystny. Druga kwarta obnażyła nasze braki. Mieliśmy ogromne kłopoty z zastawieniem i obroną 1-1, a w ataku panował chaos i niedokładność. Rywale wykorzystywali nasze błędy i do przerwy zniwelowali swoją stratę do zaledwie dwóch punktów. Udzielona przez trenerów w przerwie reprymenda bardzo skutecznie podziałała na naszych zawodników. Zaczęliśmy bardzo skutecznie i agresywnie bronić, w czym oczywiście przodowali Puszek i Gorgoń. Efektem tego było to, że rywale zdobyli w tej części spotkania tylko 5 punktów. W ataku rozkręcił się Jureczko (12 punktów w tej części meczu) i po trzeciej kwarcie mieliśmy już 17 punktów przewagi. Dzięki tej przewadze na boisku mogli pojawić się rezerwowi, którzy pokazali się z dobrej strony i jeszcze powiększyli przewagę. Jednak najbardziej w czwartej kwarcie wyróżnił się Kamil Kuta, który zdobył wtedy 8 ze swoich 12-tu punktów. W ostatecznym rozrachunku pokonujemy rywala 70-45. Spotkanie nie było porywającym widowiskiem, ale liczy się efekt, czyli zwycięstwo. Należy także wspomnieć, że kibice jak zwykle nie zawiedli i przez cały mecz głośno wspierali naszych chłopaków dopingiem. Kolejne spotkanie nasza drużyna rozegra 29.11.2012., a rywalem będzie kolejny rywal zza miedzy, czyli MKS MOS Katowice. Spotkanie odbędzie się na hali przeciwnika na os. Paderewskiego o godz. 18. Wszystkich serdecznie zapraszamy!