PAŹDZIERNIKOWE MECZE MŁODZIKÓW STARSZYCH
Dodane przez michben dnia 11/16/2012
Trener Paweł Wołk- Jankowski pokusił się o małe podsumowanie październikowych zmagań swojej drużyny. Bilans tych meczy to 2-2. Zapraszam do ciekawej lektury.
Rozszerzona zawartość newsa
1.10.2012 „ Przespana pierwsza kwarta”

UKS 27 K-ce – MKS Wodzisław Śl. 66 – 72
(10-28, 25-8, 14-14, 17-22)

UKS 27: Sowa 32, Kolek 9, Skrzydło 6, Woźny 5, Korus 4, Ściegienny 4, Kuliński 4, Stasica 2, Broś, Sielanko, Lebieżyński, Jasiak

MKS: Wilk 25, Banasiak 17, Syska 17

Fatalne przestoje w pierwszej kwarcie zarówno w obronie jak i ataku spowodowały dużą stratę punktową już na początku meczu. Zawodnicy UKS wyszli na pierwsze 10 minut jakby sparaliżowani. Pudłowali z czystych sytuacji by w obronie pozwalać na swobodne zdobywanie punktów głownie Wilkowi. Gdyby nie koszulki to ciężko byłoby rozpoznać zawodników UKS tak wspaniale walczących w poprzednim meczu. Obraz gry odmieniła druga kwarta. Drużyna dowodzona przez Jacka Sowę zagrała odważnie w ataku ale przede wszystkim agresywnie w obronie i odrobiła niemal całą stratę! Od tego momentu zawodnicy z Wodzisławia przestali mijać swoich rywali jak przysłowiowe tyczki. Druga połowa to gra „kosz za kosz”. Niestety tym razem wojnę nerwów w końcówce nasz zespół przegrał i ostatecznie nieznacznie uległ gościom. Jednak zaraz po meczu zawodnicy i trener zgodnie zapowiedzieli przynajmniej odwrócenie wyniku w rewanżu!


8.10.2012 „Sroga lekcja koszykówki w Zabrzu”

MKS Zabrze – UKS 27 K-ce 123 – 43 (26-18, 32-6, 36-9, 29-10)

UKS 27: Ściegienny 19, Stasica 6, Woźny 4, Skrzydło 4, Skarżyński 2, Drzewiecki 2, Korus 2, Burkot 2, Sielanko 2, Mosznienko, Jasiak, Lebieżyński

MKS: Krawiec 24, Rozynek 19, Janczyk 14, Rozynek 14, Szeszko 12

Srogiej lekcji udzieliła naszym zawodnikom drużyna MKS-u Zabrze. UKS osłabiony brakiem najlepszego w poprzednim meczu Jacka Sowy(ze względu na jego nieodpowiednie zachowanie) i Krystiana Kolka potrafił nawiązać wyrównaną walkę jedynie w pierwszej kwarcie. Od drugiej kwarty mocny pressing gospodarzy na całym boisku ale również na własnej połowie kompletnie zastopował gości. Wysoko przegrane, druga i trzecia, kwarty zniechęciły do gry zawodników UKS.


15.10.2012 „Świetna obrona w końcówce”

UKS 27 K-ce – KS MOSiR Cieszyn 71-69 (19-20, 16-9, 13-18, 23-22)

UKS 27: Kolek 19, Sowa 16, Ściegienny 13, Korus 11, Skarżyński 4, Tomczak 2, Sielanko 2, Stasica 2, Kuliński 2, Mosznienko, Bednarzak, Broś

Cieszyn: Wojtowicz 28, Heczko 12

Spotkanie z drużyną z Cieszyna od samego początku do końca było wyrównane. Zawodnicy UKS grali już trzeci taki mecz w tym sezonie. Bogatsi o doświadczenia z dwóch innych spotkań potrafili z zimną krwią wykorzystać błędy rywali i przechylić szale zwycięstwa na swoją korzyść. W czwartej kwarcie w ataku brylowali Kolek i Korus. Cieszy fakt że czterech zawodników przekroczyło granicę dziesięciu zdobytych punktów co uczyniło nasz zespół trudny do rozszyfrowania pod koniec meczu. Odwrotnie w drużynie z Cieszyna gdzie wynik „trzymał” Wójtowicz. Po trzeciej kwarcie zawodnicy UKS wiedzieli że cały atak oparty jest na tym zawodniku a mimo to nadal zdobywał on punkty. Dopiero wejście w połowie czwartej kwarty Artura Sielanko i kilka jego spektakularnych akcji w obronie( bloki, przechwyty, zbiórki) przeciwko liderowi drużyny z Cieszyna pozwoliło zastopować Wójtowicza. Najlepszym przykładem i potwierdzeniem postawy Artura była akcja na trzy sekundy do końca meczu kiedy to podanie pod kosz do Wójtowicza przechwytuje właśnie Sielanko i tym samym zostaje cichym bohaterem meczu!


29.10.2012 „Kolejna nerwowa końcówka dla UKS”

UKS 27 K-ce – GTK FLUOR Gliwice 59 – 57
(14-14, 15-9, 22-18, 8-16)

UKS 27: Sowa 15, Ściegienny 12, Korus 8, Skrzydło 8, Kolek 6, Sielanko 4, Skarżyński 2, Woźny 2, Jasiak 2, Kudłacik, Bednarzak

GTK: Gozdur 16, Budak 10, Stanek 10

Dwa miesiące wcześniej w spotkaniu sparingowym gospodarze wygrywają różnicą 35 punktów więc zawodnicy UKS przystąpili do tego meczu z uśpioną czujnością. Tymczasem trener gości Łukasz Kopera i jego zawodnicy dobrze odrobili lekcje po sparingu, wyciągnęli wnioski i nie pozwolili rozwinąć skrzydeł swoim niedawnym pogromcom. Mecz wydaje się być wyrównany z lekką przewagą gospodarzy którzy jakby kontrolowali przebieg meczu. Im bliżej końca tym większa przewaga UKS jednak kiedy wynosi ponad 10 punktów i pozostaje tylko dobić przeciwnika w czwartej kwarcie coś się zacina w grze gospodarzy. Udana pogoń GTK w czwartej kwarcie daje w pewnym momencie nawet remis. Na szczęście piłkę w końcówce ma w rękach Krystian Kolek, który wcześniej jest mało aktywny. Jego bezpardonowa penetracja wymusza faul obrońców i daje dwa rzuty osobiste. Krystian oba rzuty zamienia na pewne trafienia i UKS ma cztery punkty przewagi. Nawet trafienie gości w ostatnich sekundach nie odbiera kolejnego zwycięstwa po zaciętej końcówce, mimo zespołowo przespanej w ataku i mało agresywnej w obronie, czwartej kwarcie. Niestety zarówno zawodnicy jak i trener nie mogą być zadowoleni z gry. Wróciło mnóstwo starych przyzwyczajeń i błędów co spowodowało sporo strat oraz niecelnych rzutów nawet z najbardziej dogodnych pozycji. Sporym problemem było również rozegranie ataku pozycyjnego co przy słabszej dyspozycji w ataku szybkim wyraźnie ograniczyło zdobycz punktową drużyny. Mimo zaskakująco dobrej postawy gości był, to jak do tej pory, jeden z dwóch najgorszych meczów młodzików starszych.