SYLWETKA JANA WARTAKA PATRONA NASZEGO TURNIEJU.
Dodane przez michben dnia 11/08/2012
Myślę, że warto poswiecić chwile i zapoznać sie z niezwykle ciekawa sylwetka Pana Jana Wartaka. Ten pasjonat sportu, pracy z młodzieżą został patronem naszego II Miedzynarodowego Turnieju Barbórkowego który odbedzie sie na przełomie listopada i grudnia. W newsie zamieszczam opis sylwetki Pana Jana zaczerpnietej ze strony www.mtb27.gaudios.pl. Życzę miłej lektury.


Rozszerzona zawartość newsa


Jan Wartak – działacz sportowy, górnik, aktor

Jan Wartak pochodził z rodziny robotniczej. W wieku 7 lat został osierocony. Wychowywał się z przerwami w sierociocu w Wiśle, u ciotek w Zielonej Górze i podpoznaoskich wsiach, a w późniejszym czasie u sióstr w Katowicach. Tam też osiedlił się na stałe.

Był wzorem uczciwości i pracowitości. Ogromny zapał, jaki posiadał do życia, poświęcał nie tylko rodzinie, ale także i życiu społecznemu, w które włożył wiele serca i pracy.

Po zamieszkaniu w Katowicach u dorosłej już siostry Stefanii występował w lokalnych teatrach jako tancerz. Można było go również zobaczyd na deskach Teatru im. Stanisława Wyspiaoskiego w Katowicach w rolach aktorskich m.in. w „Starej Baśni”, „Fircyku w zalotach” czy „Weselu”. Karierę teatralną przerwała mu służba wojskowa, którą zresztą odsłużył wzorowo. Po powrocie z wojska – już z żoną Marią – zamieszkał w katowickim górniczym osiedlu Giszowiec. W tym okresie rozpoczął pracę jako górnik mierniczy w Kopalni Węgla Kamiennego Staszic. Służbę górniczą zakooczył na stanowisku kierownika oddziału górniczego po 25 latach pracy pod ziemią. Po przejściu na emeryturę zintensyfikował swoją pracę społeczną w zakresie popularyzacji sportu masowego. Nie była dla niego ważna rywalizacja – najbardziej cenił uprawianie sportu jako takiego w ogóle, bo jak twierdził, amatorstwo sportowe to początek dla każdego zwycięzcy.

50 lat swojego życia poświęcił na pracę, która przez licznych ludzi w latach osiemdziesiątych była uważana za niepotrzebną. Jej celem, przez wielu nazywanych utopijnym, było popularyzowanie na masową skalę sportu rekreacyjnego w południowych dzielnicach Katowic. Jan swoją działalnośd rozpoczął w okresie tzw. komuny. Przełamywanie stereotypów – szczególnie w dziedzinie, jakiej jest sport masowy, gdzie na człowieka biegającego po ulicy czy idącego z nartami biegowymi do lasu spoglądano jak na przybysza z innej krainy – było niełatwe, a czasami nawet niebezpieczne.

Jan uprawiał wiele dyscyplin sportowych, m.in. biegi narciarskie, biegi przełajowe, tenis ziemny, siatkówkę, koszykówkę , ukochaną piłkę nożną , łyżwiarstwo , unihokeja , wrotkarstwo, piłkę ręczną 11 osobową. Przebywając w Zielonej Górze jako młody chłopak chodził na zwody żużlowe. Kochał sport i uważał, że zawdzięcza mu wiele zdrowia i radości. Chciał przekazad to innym i zarazid tym szczęściem jak największą liczbę ludzi. Był zawsze tam gdzie się grało lub biegało . Sportowe geny przekazał rodzinie, syn grał w koszykówkę w Baildonie Katowice , starszy wnuk uprawia triatlon, a młodszy Kick boxing.

W czasie, kiedy pracował w kopalni Staszic, stale organizował imprezy sportowe, głównie piłkarskie. Inicjował budowę boisk piłkarskich i wytyczał ścieżki biegowe. Za jego sprawą rozpoczęto również budowę stoku narciarskiego. Wraz z kolegami uruchomił wyciąg narciarski, który niestety dawał radośd dzieciom tylko przez dwa sezony, ponieważ została spalona stacja napędowa. Jan wiele zawdzięczał pomocy byłych dyrektorów kopalni Staszic: Zdzisława Sendera i Mirosława Majora. Cenił ich – zresztą z wzajemnością – głównie za solidnośd i sumiennośd. Z tragicznie zmarłym Mirosławem Majorem łączyło go koleżeostwo w pracy i przyjaźo poza nią. Pod koniec lat osiemdziesiątych i na początku lat dziewięddziesiątych, poszukując środków na organizację imprez sportowych, intensywnie współpracował z kopalnią Staszic i z lokalnymi przedsiębiorcami. Niejednokrotnie sam był sponsorem organizowanych przez siebie imprez. Wiele lat współorganizował imprezy masowe z TKKF Saturn z Czeladzi, z którym to klubem często wyjeżdżał na różnego rodzaju zawody.

W okresie zimowym, na tzw. Ośrodku Rekreacyjnym „Barbara Janina” i w lasach rozpościerających się pomiędzy katowickimi dzielnicami Piotrowicami, Murckami i Giszowcem, organizował zawody biegowe oraz biegi narciarskie.

W przeciągu 12 lat, gdy jako gospodarz i dzierżawca prowadził w Katowicach Giszowcu korty tenisowe, organizował liczne turnieje tenisowe, w tym jeden turniej nocny. Pomagał mu w tym od strony medialnej dziennikarz Jerzy Zawartka, którego Jan bardzo cenił i szanował.

Turnieje i mecze piłki nożnej w okresie wakacyjnym były stałym punktem dnia na stworzonym przez Jana boisku dzierżawionego terenu rekreacyjnego Węglokoks S.A. przy ul. Pszczyoskiej. Grali na nim górnicy w średnim wieku i emeryci ale głównie dzieci z Katowickiego osiedla Giszowiec.

W 1993 Jan zainicjował powstanie Klubu Sportowego Topole Katowice. Klub ten był organizatorem wielu imprez sportowych, m.in. Czterech Biegów ulicznych o Puchar Giszowca. W pierwszej edycji imprezy startowało 550 uczestników, a w ostatniej 770 głównie dzięki pomocy radia RMF FM.

Klub posiadał 2 sekcje koszykarskie chłopców i dziewcząt oraz 4 – tą ligę koszykówki. Szkolił chłopców z roczników od 1978-1987 oraz dziewczęta z rocznika 1986-87. Posiadał sekcję boksu i kickboxingu, a także sekcję boksu zawodowego. Największy sukces w tej dyscyplinie Topole Katowice odniosły, kiedy Młodzieżowym Mistrzem Polski został Łukasz Warchoł trenowany przez Witolda Kostkę i Wiesława Andrzejczaka.

Niestety, w okresie kiedy koszykówka cieszyła się coraz większą popularnością, klub został usunięty z Hali Widowiskowo- Sportowej KWK Staszic gdzie odbywały się klubowe treningi dla dzieci. Hala ta została wybudowana w czynie społecznym przez górników za pieniądze wypracowane w dniach wolnych od pracy. Tak zakooczyła się 7 – letnia historia szkoleo młodzieży z dzielnicy robotniczej Giszowiec. Z uwagi na brak innych obiektów sportowych, nie było możliwe stałe szkolenie młodzieży – pozostawała tylko i wyłącznie rekreacja oraz popularyzacja sportu. Najbardziej utalentowani chłopcy z Giszowca trenowali w sąsiednich dzielnicach przy szkole podstawowej Nr 27 w Katowicach.

Jan Wartak współpracował z nauczycielami wychowania fizycznego ze szkoły podstawowej nr 52 (obecnie Gimnazjum nr 15 w Katowicach Giszowcu), Bożeną i Markiem Jamborskimi, Piotrem Kotulskim oraz dyrektorem SP nr 52 Marianem Zemełką, a także z proboszczem Parafii św. Barbary, Izydorem Harazinem. Wiele pomoc udzielił również Pan Jerzy Forajter.

Jan budował społecznie korty tenisowe i boiska, a kilka tygodni przed śmiercią pracował nad ukooczeniem (z powodzeniem) boiska do siatkówki plażowej przy Gimnazjum nr 15.

Wśród wielu pucharów i medali, które zdobył jako uczestnik imprez sportowych, jeden jest szczególny. To II miejsce w Mistrzostwach Polski wśród górników w narciarstwie biegowym. Najbardziej imponuje fakt, że medal został zdobyty w dzieo po wykaoczającej siódmej chemioterapii. Jan nie poddał się do samego kooca, do ostatnich chwil walczył z bólem i słabościami. Serce, które włożył w misję swojego życia, umarło ostatnie 18 września 2012.Przeżył 69 lat. Jan Wartak na początku swojego życia był sam, a pod koniec miał wymarzoną rodzinę i setki przyjaciół, którzy nie chcą pozwolić na to by pamięć o nim i jego misji przeminęła.

Pod koniec życia powrócił również do aktorstwa. Można było go zobaczyd w filmie „Młyn i krzyż” Lecha Majewskiego w roli Szymona Cyrenejczyka, wystąpił również w Filmie „Psie Pole” (w realizacji post produkcyjnej). Wcielił się tam w rolę ojca głównego bohatera. Zagrał także w teledysku Wojciecha Kilara (w realizacji) oraz rolę Zyndrama- Wergiliusza w filmie „Adam krąg 3” (w trakcie zdjęd).

Jana Wartaka znali starsi i młodzi, z którymi niemal codziennie grywał w piłkę nożną. Mówi się o nim, że posiadał cechy człowieka nie z tej rzeczywistości . Szacunek okazywał wszystkim – każdy był dla niego równie ważny. Także i on był ceniony przez wszystkich: pracowity , sumienny, oddany sprawie.

Jego cechy przedstawiają się w 12 zasadach, których sobie nie narzucił tylko takim po prostu był … zwykłym człowiekiem.

1.Rodzina jej bezpieczeostwo i dostatek
Zapewnił dostatek rodzinie, zabezpieczył finansowo oraz pozostawił majątek , nie miał długów. Wychował dzieci które pokooczyły studia .Był bardzo dobrym mężem i ojcem .Nie miał nałogów. Kierował się zasadą że oszczędnością i pracą ludzie się bogacą.

2.Szacunek dla każdego człowieka
Człowiek był dla niego ważny, starał się byd sprawiedliwy i uczciwy wobec ludzi. O każdym mówił dobrze i szukał jego cech pozytywnych, negatywnych nie komentował . Szanował zdanie każdego chociaż w wielu przypadkach się nie zgadzał. Był humanistą i postępował etycznie.

3.Nieustępliwość w dążeniu do celu
Popularyzacja sportu była celem który obrał w wieku 40 lat od tego momentu nieustająco trenował i organizował imprezy sportowe. Choroba nowotworowa dawała rokowania 2 miesięcy życia , przeżył kilka lat uprawiając sport . Podczas chemioterapii po 7 zabiegu zdobył drugie miejsce w Mistrzostwach Polski Górników w biegach narciarskich . Dwa tygodnie przed śmiercią ukooczył boisko do siatkówki plażowej przy Gimnazjum nr 15 w Katowicach Giszowcu.


4.Porządek i poukładanie wszelkich spraw
Był pedantem, nawet banknoty miał poukładane od najniższego nominału w portfelu, nie zalegał nigdy z opłatami, nawet o jeden dzień. Starał się nie przekroczyd terminu, daty , umówionego spotkania, wszędzie był na czas, nigdy się nie spóźniał , żeby nie zawieść.


5.Rozwiązywanie problemów na bieżąco
Każda sprawa, pismo urzędowe lub jaki kol wiek inny problem był zawsze przez Jana rozwiązywany na bieżąco, zawsze odbierał telefon niezależnie od pory dnia. Rozwiązywanie problemów na bieżąco dawało mu poczucie spokoju.


6.Bezinteresowna pomoc każdemu kto jej potrzebuje
Każdy kto potrzebował jego pomocy otrzymywał ją bezinteresownie . Czy to była opieka nad kotem , czy prośba o pomoc w trudniejszych sprawach , zawsze pomagał i nigdy nie pytał i nie dociekał dlaczego ktoś tej pomocy potrzebuje lub czy nie może ktoś inny tego zrobid. Zawsze można było na niego liczyć.


7.Sport jako terapia na lepsze samopoczucie i siłę do życia
Sport był bardzo ważnym ogniwem ponieważ dawał dużo siły i sprawności ruchowej co pozwalało bez większych trudności w realizacji założonych planów oraz bardzo dobre samopoczucie każdego dnia.


8.Czynne zaangażowanie w bezpieczną pracę oraz udzielanie społeczne
Jan przepracował pod ziemią w Kopalni Węgla Kamiennego Staszic 25 lat, skąd przeszedł na emeryturę . Pracowała bardzo sumiennie gdzie kolejno awansował na sztygara zmianowego, a później sztygara oddziałowego tzw. kierownika oddziału wydobywczego KOG2. Podstawą w jego pracy było dbanie o bezpieczeństwo ludzi w drugiej kolejności czynnik ekonomiczny i priorytetowy kopalni czyli wydobycie. Po pracy w czasie wolnym poświęcał się dla sportu, uprawiając go lub organizując zawody sportowe bądź też tworzył miejsca do uprawiania sportu nakłaniając do pomocy innych kierowników lub dyrekcję kopalni Staszic. Co oni z nim mieli


9.Patriotyzm i znajomość historii
Był patriotą lokalnym kochał Katowice a szczególności Giszowiec którego historię znał doskonale i chyba każdą dziurę już tylko przysłowiową . Cieszył się gdy dzielnica rozkwitała po czasie jej degradacji . Przeżył tu prawie 50 lat. Ponadto czytał bardzo dużo książek szczególnie historycznych i literaturę. Praktycznie każdy dzień kończył z książką w ręce. Był też kibicem sportowym, ale tak naprawdę kibicował wszystkim drużynom sportowym w Polsce niezależnie z jakiego miasta pochodziły.


10.Dążenie do realizacji marzeń
Zawsze chciał był aktorem. Po ponad 40 letnim rozbratem z aktorstwem teatralnym w wieku 65 lat zgłosił się na casting do filmu Lecha Majewskiego Młyn i Krzyż po tym debiucie zagrał jeszcze w filmie Psie Pole ojca głównego bohatera oraz Wergiliusza – Zyndrama w Adam Krąg 3 i teledysku Wojciecha Kilara, miał drogę otwartą do kontynuowania pasji lecz…


11.Sprawiedliwość i uczciwość
Zawsze był uczciwym i prawym człowiekiem , postępował zgodnie z zasadą aby nie szkodzić innym. Sprawiedliwie oceniał sprawy sporne. Spraw błahych nie roztrząsał .


12.Przestroga, lekarze i sport
Nauka i wniosek jaki nasunął się w trakcie choroby był taki , aby sportowy tryb życia , tężyzna fizyczna nie uśpiły człowiekowi czujności . Jan chorował na utajoną cukrzycę typu II . Sport i medycyna idą w parze . Jan zmarł na chorobę nowotworową po trzyletniej walce , gdzie pokazał niesamowity charakter będąc aktywnym do kooca i tylko ostatnie tygodnie przed śmiercią były walką nierówną.