MŁODZICY MŁODSI W ZABRZU.
Dodane przez michben dnia 03/13/2012
Zdziesiatkowany chorobami zespół Jacka Wróblewskiego przegrał z Zabrzem 36-96. Od jakiegoś czasu prawie połowa zespołu jest chora, aby rozegraqć spotkanie chłopcy musieli sie wesprzeć zawodnikami z rocznika młodszego. Okazało się to całkiem dobrym pomysłem, z którego trener Jacek będzie częściej korzystał. W newsie opis meczu...
Rozszerzona zawartość newsa
MKS Zabrze - UKS 27 Katowice 96-36 (13-5, 29-9, 29-12, 20-10)

MKS: Bednarek 28, Madej 16, Filip 15, Łucarz 10, Tadrzak 8, Tomaszewski 8, Przystup 7, Kwarciak 4, Widerski 2, Kazienko, Jadeszko;

UKS 27: Kopeć 7, Matras 6, Kolek 6, Sowa 6, Ściegienny 5, Turek 4, Perdek 2, Majewski, Pinkawa, Walerus;

Do dzisiejszego spotkania nasza drużyna przystąpiła po dwóch tygodniach przerwy (pauza wynikająca z terminarza oraz przełożony z powodu chorób naszych zawodników mecz z GTK Gliwice). W Zabrzu nasza sytuacja kadrowa nadal była fatalna, gdyż z powodu chorób nie mogło zagrać sześciu zawodników. W związku z tym musieliśmy się posiłkować młodzikami młodszymi i w ten sposób w naszym zespole zadebiutowało dzisiaj trzech chłopaków z rocznika '99: Krystian Kolek, Jakub Ściegienny i Jacek Sowa.
Już od początku spotkania widać było, że czeka nas dzisiaj ciężka przeprawa, gdyż drużyna z Zabrza zdecydowania przeważała wzrostem nad naszymi chłopakami. W pierwszej kwarcie próbowaliśmy wzrostowi rywali przeciwstawić naszą szybkość, ale niestety ani Daniel Perdek, ani w szczególności Piotrek Matras nie potrafili wykorzystać łatwych pozycji rzutowych wykreowanych w kontratakach przez Jacka Sowę. Gdybyśmy wykorzystali połowę tych rzutów to druga kwartę rozpoczynalibyśmy z prowadzeniem. W drugiej kwarcie jeszcze bardziej uwypukliła się przewaga fizyczna Zabrzan. Osamotniony w walce na desce Kamil Kopeć sam niewiele mógł zdziałać, a w ataku nasi niewysocy zawodnicy obwodowi mieli problemy z przebiciem się pod kosz. Dobry fragment gry miał Krystian Kolek, który zanotował 6 punktów z rzędu, ale to niestety było zbyt mało na drużynę MKSu. Można mieć pretensje do naszych zawodników o to, że zbyt wiele bezpańskich piłek padało łupem Zabrzan przy naszej biernej postawie (w czym szczególnie "wyróżniali" się niektórzy zawodnicy).
W drugiej połowie nasi chłopcy pokazali, że potrafią walczyć. W obronie widać było duże zaangażowanie, a w ataku kilka akcji mogło się podobać (dwójkowa akcja Ściegiennego i Kopcia). Nieźle też funkcjonował nasz szybki atak rozpoczynany zbiórkami Kamila Kopcia i wyprowadzany przez Jacka Sowę. Niestety nasz rywal był dzisiaj bardzo skuteczny i wykorzystywał każdy nasz błąd, dzięki czemu ich przewaga stopniowo się powiększała. Ostatecznie ulegliśmy w Zabrzu 96-36. Po spotkaniu należy pochwalić naszych dzisiejszych debiutantów, którzy pokazali na parkiecie, że mogą być dużym wzmocnieniem naszej ekipy.

Następne spotkanie nasz zespół rozegra 19.03.2012. w Gimnazjum nr 19 z MOSM Tychy o godz. 16.45. Liczymy na dobrą grę w wykonaniu naszego zespołu!