MŁODZICY POKONANI W TYCHACH
Dodane przez michben dnia 01/24/2012
Dalej pozbawieni swojego najlepszego strzelca młodzicy starsi zagrali mecz z mocną ekipa MOSM Tychy. Wynik niestety nie jest dla nas zbyt łaskawy, przeciwnicy osiągneli ogromna przewagę, ale z drugiej strony trzeba przyznać, że nasi chłopcy poczynili ogromny postęp w porównaniu z naszym pierwszym meczem w Tychach. W newsie opis meczu trenera Jacka Wróblewskiego, dla którego było to spotkanie niezwykłe ponieważ na co dzień jest zawodnikiem 3 ligowego zespołu GKS Tychy.
Rozszerzona zawartość newsa
MOSM Tychy - UKS 27 Katowice 139-32 (36-11, 37-15, 34-4, 32-2)

MOSM: Zawadzki 32, Celler 27, Rządza 25, Derek 12, Tokarski 10, Michalski 8, Król 7, Flisiak 6, Jóźwiak 6, Szałas 3, Frączek 2, Hytkowski 1;

UKS 27: Matras 6, Perdek 6, Skierski 6, Majewski 5, Turniak 4, Kopeć 3, Walerus 1, Noczyński 1, Kobylarz, Wnukowski, Pinkawa, Turek;

W spotkaniu z MOSM Tychy nasz zespół pokazał dwa różne oblicza. W pierwszej połowie byliśmy zespołem, który walczył na całym boisku, bronił agresywnie i grał szybko. Przeciwnik musiał się mocno napracować, aby zdobywać swoje punkty. Oczywiście nie była to połowa idealna, bo popełnialiśmy też mnóstwo błędów (niecelne rzuty z bliskiej odległości, niecelne podania), ale chłopcy naprawdę byli mocno zaangażowani i pokazali zdecydowanie lepsza postawę niż w zeszłotygodniowym spotkaniu z Zabrzem. Należy pochwalić za niezły występ Daniela Perdka, który bardzo solidnie bronił i nie dawał się mijać przeciwnikom i Kamila Kopcia, który jak zwykle niesamowicie po obu stronach boiska. O drugiej połowie nasz zespół chciałby chyba jak najszybciej zapomnieć, bo byliśmy w niej zupełnym przeciwieństwem zespołu z pierwszej połówki. Od samego początku dawaliśmy rywalom mnóstwo miejsca w ataku pozycyjnym, a liczba punktów, które straciliśmy po szybkich atakach jest po prostu zatrważająca. W ataku mnożyły się banalne błędy (błędy kroków, podania w ręce przeciwnika [!], brak wyjścia do piłki...), a do tego zniknęła gdzieś nasza ambicja. Pozytyw tego spotkania jest taki, że nasz team pokazał w pierwszej połowie, że potrafi grać niezłą koszykówkę. Miejmy nadzieje, że w najbliższym spotkaniu z AZS Katowice (13.02, Gim. nr 19, godz.16.45) chłopaki pokażą taki dobry basket nie przez 20, ale przez 40 minut!